praca nad projektami

Sezon ogórkowy? Nie u mnie.

Wiele osób mówi, że wakacje to martwy sezon.
Że w lipcu nikt nic nie kupuje, nikt nic nie robi, wszystko stoi.
Że klienci są na urlopach, że nie ma co planować większych działań.

W ferworze pracy dopinam projekty, wdrażam nowe rzeczy dla świetnych Klientek, odpowiadam na maile i niestety coraz częściej muszę odmawiać, bo brakuje mi już wolnych terminów. Szykuję się też na kolejne wdrożenia, bo po krótkim urlopie mój terminarz z grubsza jest zapełniony aż do później jesieni.

To efekt zaufania, poleceń i pracy z zaangażowaniem i konsekwencją.
Niemal wszystkie terminy na najbliższe miesiące zapełniły Klientki z poleceń i te, które wracają do mnie z kolejnymi projektami.

Jestem ogromnie wdzięczna, że mogę robić to, co lubię – dla ludzi, z którymi naprawdę chcę pracować.