Drugi kwartał dobiegł końca.
Sprawdź, nad czym pracowałam przez ostatnie trzy miesiące.
1. Przygotowałam zaplecze pod wyzwanie językowe:
Stworzyłam:
- 3 podstrony z materiałami
- 3 PDF-y z materiałami oraz ćwiczeniami
- stronę sprzedażową nowego kursu subskrypcyjnego, którego przedsprzedaż zaczęła się w trakcie wyzwania
2. Stworzyłam kilka stron z OTO (One Time Offer) i podpięłam je łącznie do niemal 50 formularzy z prezentami za zapis.
Tutaj wszyscy zyskują – klienci oprócz darmowych materiałów mają możliwość zakupu e-booka w bardzo atrakcyjnej cenie, a właścicielka sklepu dodatkową sprzedaż, która działa w tle.
3. Stworzyłam nowe strony sklepu i kategorii.
Ponieważ standardowe strony WooCommerce przestały być wystarczające, padła decyzja o przygotowaniu w pełni spersonalizowanej strony ofertowej z kilkoma niestandardowymi funkcjami.
4. Przeprowadziłam audyt strony-wizytówki, który był wstępem do stałej współpracy.
Od razu pomogłam też rozwiązać kilka problemów i wydobyć z bazy danych potrzebne informacje, do których nie dało się dotrzeć w inny sposób.
5. Stworzyłam spersonalizowaną stronę podziękowania.
Stworzyłam i podpięłam pod konkretne produkty spersonalizowaną stronę podziękowania po zakupie konsultacji, na której klient może od razu zarezerwować termin.
6. Stworzyłam landing page programu subskrypcyjnego dla kobiet
oraz automatyzację mailową dla osób zainteresowanych szczegółami.
7. Wprowadziłam zmiany w lejku:
- stworzyłam nową wersję podstrony z możliwością pobrania próbnych lekcji płatnego kursu
- przygotowałam formularz zapisu
- stworzyłam stronę OTO (One Time Offer)
- zaktualizowałam informacje w lekcjach próbnych
- przetestowałam automatyzację mailową przygotowaną przez Klientkę
- oraz spięłam wszystko w całość i zrobiłam testy
8. Przygotowałam podstronę z materiałami dodatkowymi dla kursantów.
To była szybka akcja – strona powstała w jeden poranek.
9. Pomogłam wprowadzić ostatnie zmiany przed startem lokalnego biznesu.
Na stronie, którą stworzyłam w ubiegłe wakacje.
10. Stworzyłam nową wersję strony głównej.
Tym razem pracowałam na podstawie projektu od grafika. Największym wyzwaniem było przełożenie dopracowanego wyglądu na stronę, która dobrze działa i dobrze wygląda na różnych ekranach. Wymagało to trochę kombinowania, ale finalnie udało się zachować i estetykę projektu, i responsywność.
11. Wprowadziłam zmiany w sklepie.
Uporządkowałam katalog produktów, dodałam nową metodę płatności oraz zmieniłam ścieżkę zakupu. W tym stworzyłam i podpięłam do konkretnych produktów stronę podziękowania, na której klient może wykonać kolejny krok.
12. Przygotowałam zaplecze pod wakacyjną ofertę kursów.
Kilka nowych stron produktowych, zaplecze kursowe, subskrypcja z cyklicznymi spotkaniami na żywo, pakiety, powiązania między produktami i dedykowane automatyzacje mailowe do każdej ścieżki. Jednym słowem twórczo-wdrożeniowy ferwor, a całość wcieliłyśmy w życie zaledwie w kilka dni!
13. Wypowiedziałam jedną ze stałych współprac.
Co ciekawe, pierwszym triggerem była książka, ale nie biznesowa ani rozwojowa, tylko zwykła beletrystyka czytana dla przyjemności. Zrobiłam sobie króciutką listę w notatkach w telefonie (jeszcze w marcu!), bardziej w celu wyrzucenia z głowy niż jako coś do realizacji, ale ziarenko zostało zasiane.
Ta myśl na dobre wróciła do mnie jakiś czas później. Wahałam się mocno, bo najchętniej pomagałabym każdemu, we wszystkim i najlepiej na już, ale w końcu decyzja przyszła do mnie w czasie spaceru. Wprowadziłam ją w życie, jak tylko wróciłam do domu i zaproponowałam wydłużenie okresu wypowiedzenia, żeby dać więcej przestrzeni na spokojne zakończenie współpracy.
14. Zaczęłam nową stałą współpracę,
a w ramach niej dbam o stronę, sklep i platformę kursową oraz jestem supportem technicznym dla kursantów. To kolejna współpraca z polecenia, co zawsze bardzo mnie cieszy.
15. Zaczęłam też drugą stałą współpracę,
a w ramach niej dbam o aktualizacje techniczne i wprowadzam zmiany na stronie. To również współpraca z polecenia!
16. Wspierałam stałe Klientki.
Do tego wszystkiego oczywiście doszły inne bieżące zadania u stałych Klientek: aktualizacje, zmiany na stronach i w sklepach, dodawanie nowych produktów i kursów, wysyłka newsletterów, tworzenie automatyzacji, rozwiązywanie bieżących problemów, wymyślanie jak wdrożyć nowe pomysły itd. 🙂
17. Skorzystałam ze wsparcia ekspertki.
Tym razem to ja skorzystałam z czyjegoś wsparcia i od połowy maja pracuję z ekspertką od komunikacji. Ach, jaka to jest świetna współpraca!
Spojrzenie z zewnątrz kogoś, kto zna się na rzeczy, a przy tym jest osobą empatyczną i godną zaufania, okazało się bardzo pomocne. Ułożyłyśmy moje treści w odpowiednią strukturę, uzupełniłyśmy to, czego brakowało, ale to nadal są moje teksty. Prosto z mojego serca i głowy, bez pustych marketingowych haseł.
Podsumowanie:
To był naprawdę pracowity kwartał.
Dużo pracy na zapleczu moich Klientek: wdrożeń, testów, poprawek, automatyzacji, nowych stron, bieżącego wsparcia i innych rzeczy, których często nie widać na pierwszy rzut oka, ale bez których zaplecze biznesu online nie działa tak, jak powinno.
Było też trochę zmian po mojej stronie: porządków we współpracach i tym, jak lepiej komunikować to, co chcę przekazywać. Bez rewolucji, bo kierunek mam stały, ale żeby utrzymywać się na dobrym kursie, potrzebne są drobne korekty.



