Podsumowanie II kwartału

Podsumowanie II kwartału. Sprawdź, nad czym pracowałam wiosną.

Sprawdź, nad czym pracowałam przez ostatnie trzy miesiące.

Stworzyłam:

  • 3 podstrony z materiałami
  • 3 PDF-y z materiałami oraz ćwiczeniami
  • stronę sprzedażową nowego kursu subskrypcyjnego, którego przedsprzedaż zaczęła się w trakcie wyzwania

Tutaj wszyscy zyskują – klienci oprócz darmowych materiałów mają możliwość zakupu e-booka w bardzo atrakcyjnej cenie, a właścicielka sklepu dodatkową sprzedaż, która działa w tle.

Ponieważ standardowe strony WooCommerce przestały być wystarczające, padła decyzja o przygotowaniu w pełni spersonalizowanej strony ofertowej z kilkoma niestandardowymi funkcjami.

Od razu pomogłam też rozwiązać kilka problemów i wydobyć z bazy danych potrzebne informacje, do których nie dało się dotrzeć w inny sposób.

Stworzyłam i podpięłam pod konkretne produkty spersonalizowaną stronę podziękowania po zakupie konsultacji, na której klient może od razu zarezerwować termin.

oraz automatyzację mailową dla osób zainteresowanych szczegółami.

  • stworzyłam nową wersję podstrony z możliwością pobrania próbnych lekcji płatnego kursu
  • przygotowałam formularz zapisu
  • stworzyłam stronę OTO (One Time Offer)
  • zaktualizowałam informacje w lekcjach próbnych
  • przetestowałam automatyzację mailową przygotowaną przez Klientkę
  • oraz spięłam wszystko w całość i zrobiłam testy

To była szybka akcja – strona powstała w jeden poranek.

Na stronie, którą stworzyłam w ubiegłe wakacje.

Tym razem pracowałam na podstawie projektu od grafika. Największym wyzwaniem było przełożenie dopracowanego wyglądu na stronę, która dobrze działa i dobrze wygląda na różnych ekranach. Wymagało to trochę kombinowania, ale finalnie udało się zachować i estetykę projektu, i responsywność.

Uporządkowałam katalog produktów, dodałam nową metodę płatności oraz zmieniłam ścieżkę zakupu. W tym stworzyłam i podpięłam do konkretnych produktów stronę podziękowania, na której klient może wykonać kolejny krok.

Kilka nowych stron produktowych, zaplecze kursowe, subskrypcja z cyklicznymi spotkaniami na żywo, pakiety, powiązania między produktami i dedykowane automatyzacje mailowe do każdej ścieżki. Jednym słowem twórczo-wdrożeniowy ferwor, a całość wcieliłyśmy w życie zaledwie w kilka dni!

Co ciekawe, pierwszym triggerem była książka, ale nie biznesowa ani rozwojowa, tylko zwykła beletrystyka czytana dla przyjemności. Zrobiłam sobie króciutką listę w notatkach w telefonie (jeszcze w marcu!), bardziej w celu wyrzucenia z głowy niż jako coś do realizacji, ale ziarenko zostało zasiane.

Ta myśl na dobre wróciła do mnie jakiś czas później. Wahałam się mocno, bo najchętniej pomagałabym każdemu, we wszystkim i najlepiej na już, ale w końcu decyzja przyszła do mnie w czasie spaceru. Wprowadziłam ją w życie, jak tylko wróciłam do domu i zaproponowałam wydłużenie okresu wypowiedzenia, żeby dać więcej przestrzeni na spokojne zakończenie współpracy.

a w ramach niej dbam o stronę, sklep i platformę kursową oraz jestem supportem technicznym dla kursantów. To kolejna współpraca z polecenia, co zawsze bardzo mnie cieszy.

a w ramach niej dbam o aktualizacje techniczne i wprowadzam zmiany na stronie. To również współpraca z polecenia!

Do tego wszystkiego oczywiście doszły inne bieżące zadania u stałych Klientek: aktualizacje, zmiany na stronach i w sklepach, dodawanie nowych produktów i kursów, wysyłka newsletterów, tworzenie automatyzacji, rozwiązywanie bieżących problemów, wymyślanie jak wdrożyć nowe pomysły itd. 🙂

Tym razem to ja skorzystałam z czyjegoś wsparcia i od połowy maja pracuję z ekspertką od komunikacji. Ach, jaka to jest świetna współpraca!

Spojrzenie z zewnątrz kogoś, kto zna się na rzeczy, a przy tym jest osobą empatyczną i godną zaufania, okazało się bardzo pomocne. Ułożyłyśmy moje treści w odpowiednią strukturę, uzupełniłyśmy to, czego brakowało, ale to nadal są moje teksty. Prosto z mojego serca i głowy, bez pustych marketingowych haseł.

To był naprawdę pracowity kwartał.

Dużo pracy na zapleczu moich Klientek: wdrożeń, testów, poprawek, automatyzacji, nowych stron, bieżącego wsparcia i innych rzeczy, których często nie widać na pierwszy rzut oka, ale bez których zaplecze biznesu online nie działa tak, jak powinno.

Było też trochę zmian po mojej stronie: porządków we współpracach i tym, jak lepiej komunikować to, co chcę przekazywać. Bez rewolucji, bo kierunek mam stały, ale żeby utrzymywać się na dobrym kursie, potrzebne są drobne korekty.