Dr Nina Budziszewska, założycielka Atelier Jogi, jest znaną akademicką badaczką filozofii jogi, tłumaczką oryginalnych sanskryckich tekstów jogi, nauczycielką pranajamy oraz medytacji.
Kiedy zgłosiła się do mnie, prowadziła kursy online, hybrydowe i stacjonarne, ale cała sprzedaż i obsługa były prowadzone ręcznie: formularz zgłoszeniowy przez Google Forms, płatność przelewem, dane o klientach zbierane ręcznie, informacje, w tym linki do nagrań wysyłane ze zwykłej skrzynki mailowej oraz przez Messenger, kursy prowadzone na Facebooku.
W praktyce oznaczało to, że techniczna obsługa kursów, zapisów i komunikacji z uczestnikami zaczęła zabierać czas i energię, które powinny iść w sedno działalności Niny: tworzenie wartościowych zajęć, rozwijanie oferty i opiekę nad klientami.


Nina szukała osoby, która nie tylko „zrobi stronę”, ale zbuduje narzędzie dopasowane do sposobu pracy Atelier Jogi.
Miała za sobą kilka zapytań, ale czuła, że proponowane rozwiązania bardziej wynikają z gotowego schematu wykonawcy niż z realnych potrzeb marki. Nie chciała agencji z milionem klientów ani osoby, która narzuci jej jeden słuszny sposób działania. Potrzebowała kogoś, kto zrozumie charakter Atelier, pokaże możliwe opcje i pomoże wybrać rozwiązania pasujące do jej pomysłów, wartości i planów rozwoju. Dotychczasowy sposób działania coraz bardziej ograniczał rozwój marki i budowanie społeczności oraz zabierał bardzo dużo czasu i energii.


Pierwszym krokiem było zrozumienie modelu sprzedaży i obsługi kursów oraz charakteru marki, a dopiero później dobór narzędzi.
Zaczęłyśmy od briefu i wymiany kilku maili ze szczegółami. Dostałam odpowiedzi na kluczowe pytania przed startem naszej współpracy oraz wyjaśniłam, jak dokładnie będzie ona przebiegała. Odpowiedziałam również na pytania dotyczące kwestii hostingu, WordPressa oraz innych technikaliów. Po kilku dniach przygotowałam ofertę, która zawierała nie tylko zakres prac oraz wycenę, ale też terminy wykonania poszczególnych etapów i informacje o dodatkowych narzędziach i kosztach, takich jak domena, hosting i wtyczka do obsługi płatności subskrypcyjnych. Doradziłam również w wyborze operatorów płatności, zwłaszcza że w grę wchodziły również płatności subskrypcyjne oraz ratalne. W przypadku rat podpowiedziałam niestandardowe rozwiązanie, które od razu spodobało się Klientce, ponieważ dużo bardziej pasowało do filozofii marki, niż wypełnianie bankowych formularzy.

To, czego w tym momencie potrzebowała Nina, to:
- przejrzystej i funkcjonalnej strony internetowej z odnośnikiem do istniejącego od ponad 10 lat bloga
- sklepu z szybkimi płatnościami i integracją z systemem do faktur do sprzedaży kursów online oraz hybrydowych, warsztatów stacjonarnych i e-booków
- intuicyjnej platformy kursowej ze strefą klienta do obsługi kursów online, a także do prowadzenia zajęć online w czasie rzeczywistym
- systemu do obsługi płatności subskrypcyjnych oraz ratalnych
- systemu do e-mail marketingu zintegrowanego ze stroną oraz sklepem z automatyczną wiadomością powitalną
- możliwości pobrania prezentu za zapis wraz z krótką automatyzacją
Podpisałyśmy umowy i Nina wraz z zespołem zaczęła przygotowywać potrzebne materiały. Cały czas byłyśmy w kontakcie i zespół Niny mógł liczyć na moje rady, dzięki czemu mieli pewność co do wyboru hostingu i zakupu właściwych wtyczek.

Zaczęłyśmy pracę nad stroną.
Kiedy materiały były kompletne, zaczęłam pracę nad ustawieniami domeny i hostingu, instalacją WordPressa, motywu i wtyczek, a także niezbędnych zabezpieczeń. Po kilku dniach gotowa była również strona główna i mogłam ją zaprezentować.
W odpowiedzi przeczytałam:
„Jak szybciutko i ładnie ☺️”
Dalsze prace nad stroną, sklepem i platformą przebiegały sprawnie i zgodnie z harmonogramem, choć nie obyło się bez małych przeszkód.
Zoom nie chciał się połączyć z platformą kursową. NIP na fakturze nie zaciągał się poprawnie. Wymagało to pogrzebania w dokumentacji, ustawieniach i kilku testów, ale dość sprawnie udało nam się znaleźć poprawną konfigurację.
Aby Nina miała możliwość samodzielnego zarządzania platformą, przygotowałam również wideo-instrukcje pokazujące, w jaki sposób obsługiwać stronę, sklep i platformę. To ważny element tworzenia nowej strony, nawet jeśli – tak jak w tym przypadku – miałam zająć się stałą obsługą całego systemu.

Nadszedł dzień premiery.
Po kilku tygodniach intensywnej pracy i testów nadszedł dzień, w którym strona została opublikowana, pierwsze kursy sprzedane, a klienci bardzo chętnie zapisywali się do newslettera i pobierali prezent za zapis. Przy tak rozwiniętej marce, z dużą bazą klientów, bardzo ważne było to, żeby wszystko płynnie działało od pierwszego dnia.
Nowy system zachwycił kursantów.
Dla uczestników oznaczało to prostszy, bardziej profesjonalny dostęp do kursów oraz możliwość zarządzania nimi w strefie klienta, a dla Niny i jej zespołu mniej ręcznej obsługi, większy porządek i możliwość docierania do większej liczby osób bez opierania całego procesu na mailach i Facebooku.
Dzięki temu Atelier mogło rozwijać kolejne kursy już na własnej platformie – jako część własnego ekosystemu, a nie treści zagubione wśród tysięcy innych kursów na zewnętrznych serwisach edukacyjnych. To zdecydowanie poprawiło szybkość ich pracy, łatwość gromadzenia informacji oraz dało dużo większe możliwości rozwoju online. Platforma kursowa była nie tylko przestrzenią do umieszczania materiałów, ale też do odpowiadania na pytania kursantów, którzy dzieli się swoimi doświadczeniami.
Szybko pojawiły się też pierwsze reakcje kursantów i subskrybentów:
„Brak mi pewnie obiektywizmu i nie mam porównania, ale chyba całkiem niezły mamy ruch na stronie ☺️
I mnóstwo pochwał za stronę, profesjonalna i bardzo ładna, to głównie dostajemy w feedbacku ☺️
Może być Pani z siebie dumna naprawdę pięknie.”
„Świat przesyła mi pierwsze opinie, że treść wspaniała i mam pisać częściej, ale i od strony technicznej, wizualnej pełny profesjonalizm ☺️”
„Użytkownicy bezustannie bardzo chwalą stronę za doskonałą do uczenia się, bardzo przejrzystą i intuicyjną 😊
Raz jeszcze ogromnie dziękujemy 🙏🌷”

Ta realizacja dokładnie pokazała, jak pracuję.
Pomagam moim Klientkom nie tylko uporządkować całe techniczne zaplecze marki, ale ta praca realnie przekłada się na nowych klientów oraz komfort nauki i zadowolenie obecnych kursantów.
Moją solidną pracę zaczęły doceniać kolejne osoby. Po publikacji strony Atelier Jogi dostałam m.in. taką wiadomość:
„(…) natrafiłam na Pani stronę przeglądając atelierjogi.pl
Bardzo cenię sobie Dr Ninę i zauważyłam, że jej stronka drastycznie się zmieniła, odkąd ostatni raz do niej zajrzałam. Moja – pozostawia wiele do życzenia. Jest mało przejrzysta i nie wiem za bardzo jak mogę ją naprawić, wierzę, że Pani mogłaby mi w tym pomóc (…)”
To nie było jedyne zapytanie, które przyszło do mnie po tej realizacji.
W Atelier Jogi kluczowe było to, żeby techniczna część kursów przestała zabierać przestrzeń tej merytorycznej.
Zamiast ręcznie spinać zapisy, płatności, maile i dostęp do nagrań, wszystko mogło oprzeć się na własnym, uporządkowanym zapleczu. Teraz uczestnicy mają do dyspozycji prawdziwą platformę kursową: praktyki na Zoomie, udostępniane nagrania, aktywną sekcję pytań, wszystko w jednym miejscu. Taki kompleksowy system to nadal nie jest standard w tej branży, więc tym bardziej robi wrażenie na kursantach. Uczniowie nie gubią się wśród maili z wieloma linkami do nagrań na YouTube, nie rozprasza ich Facebook, ale niezależnie od tego, czy uczestniczą w spotkaniach na żywo, czy odtwarzają nagrania, mogą w pełni skupić się na praktyce i mieć pewność, że wszystkie materiały znajdą w jednym miejscu.
Jestem wdzięczna, że mogłam wesprzeć Ninę w tak dużym projekcie, który spędzał jej sen z powiek, a który po wdrożeniu znacznie usprawnił pracę całego Atelier.

Co więcej, nasza współpraca trwa do dziś.
Przez cały czas opiekuję się platformą, stroną i newsletterem Niny. Czuwam nad tym, aby całe zaplecze było na bieżąco aktualizowane nie tylko pod względem technicznym, ale też dbam o to, żeby kursanci mieli dostęp do właściwych materiałów, odbiorcy otrzymywali newslettery na czas, a wszystko mogło być na bieżąco dopasowywane do oferty i nowych pomysłów. A to wszystko po to, aby Nina mogła rozwijać swoją ofertę i komunikację bez konieczności samodzielnego pilnowania technicznego zaplecza, które wymaga regularnej opieki, uważności i dobrego zrozumienia tego, jak działa cały system.

Tak Nina oceniła naszą współpracę:
„Nasza strona była dużym i złożonym projektem – wymagała nie tylko wiedzy technicznej, ale też uważności, zrozumienia potrzeb klienta i dobrej komunikacji. Cały proces tworzenia strony przebiegał spokojnie i w atmosferze pełnego zaangażowania oraz zrozumienia ze strony pani Aleksandry, która wielokrotnie udzielała cennych porad i wskazówek 🙏🏼
Pani Aleksandra z pełnym profesjonalizmem podeszła również do tych elementów projektu, które wymagały nieszablonowego myślenia i twórczego podejścia. Dla mnie to ogromna wartość – taka gotowość do wspólnego szukania rozwiązań, zamiast utartych schematów. Doceniam jej rzetelność, punktualność i świetną organizację pracy. Dzięki temu czułam, że projekt jest w dobrych rękach i mogę skupić się na swojej części pracy.
Pani Aleksandra ma też rzadką umiejętność łączenia kompetencji z uważnym słuchaniem, dzięki temu efekt końcowy w pełni oddaje naszą wizję. Właśnie dlatego powierzyliśmy jej nie tylko opiekę nad stroną, ale też jej dalszy rozwój, rozbudowę i prowadzenie naszych kanałów komunikacji, w tym newslettera. Mamy pełne zaufanie do jej zaangażowania, odpowiedzialności i serca, jakie wkłada w każdy etap pracy.
Gorąco polecam współpracę z panią Aleksandrą ☺️”
Jeśli podobnie jak Nina czujesz, że wszystkie technikalia związane z obsługą klienta zajmują Ci za dużo czasu, ale nie masz wiedzy i czasu, aby samemu wprowadzić zmiany – napisz do mnie. Chętnie pomogę Ci z wdrożeniem tych zmian, abyś w końcu mogła zająć się tym, co naprawdę lubisz robić 😉
Strona Atelier Jogi: www.atelierjogi.com
Teksty, zdjęcia oraz grafiki zostały dostarczone przez zespół Atelier Jogi.
P.S. Podążając za potrzebami marki, wprowadzamy zmiany wizualne i funkcjonalne. Koniecznie zajrzyj na stronę Atelier Jogi za kilka tygodni!












